It is I who says to the depth of the sea, Be dried up! And I will make your rivers dry. [Iz 44, 27]
***
wiatr kołysał łodzią. ciała ludzi upchnięte pod białą ławką ocierały delikatnie o siebie nawzajem. płynęliśmy bardzo powoli. bardzo powoli zbliżało się do nas światło. światło na końcu wąskiego tunelu, który pachniał znajomo słodką wodą i sadzą. twarz naszego Przewoźnika przypominała chłodną postać Księżyca. była nieruchoma. jego ręka poruszała wiatrem, a wzrok spoczywał na umarłych, jak lepkie usta matki. wpatrywaliśmy się cicho w jej czujne oblicze.
***
Thank you Lea Pradziński and Belanorqua